FANDOM


Autorstwa Komandora Fly

Super-extra-multi-tera-megatajna misja to przed-ostanie opowiadanie pierwszej serii Imperium.

Treść

Teranosis. 62,5 ABY. Kilka transportowców uciekających z Technakaru zostało zestrzelony i spadły na tą planetę. Brygada TESKO ze wspraciem Kyle'a ścigała te oddziały. Aż do teraz, gdy udało sie otoczyć siły Atronu.

- Poddaj się Knockdown! - rozkazał Kyle - Bo inaczej...

- Co mi zrobisz niby??? - kpił Knockdown

- To ci zrobię. - odparł Kyle.

W tym momencie chwycił go za rękę, a potem rzucił nim w Soundera. Do walki dołączyły AT-AV. Fly został rozbrojony przez Henryka. Bitwa została praktycznie wygrana.

...

Tymczasem. Nadprzestrzeń. Statek Katarna Tesuka.

- Ile zostało do celu? - spytał sie zniecierpliwiony sekretarz. Pot splywal mu po twarzy. Wiedzial, że jak statek wyjdzie z nadprzestrzeni to pojawi sie flota Faxara. Wtedy natomiast on, sekretarz Belkor Vangeus zginie. I tylko z własnej winy. I tylko przez swoje kolaboracje. Wiedział, ze jak poinformuje Republikę o zamachu to Faxar go dopadnie. Prędzej czy pózniej.

- Za 10 minut dolecimy do celu. - odpowiedział około dwudziestoletni pilot. Belkor płakał w duszy, że przyczynił się się pośrednio do śmierci młodego. Minęło 8 minut.

- Belkor! Czemu się pocisz? - spytał Katarn Tesuk. To pytanie wyrwało całkowicie z równowagi Vangeusa. Minęło 30 sekund ciszy.

- O co chodzi panu? Przecież się nie pocę... - mówił Belkor gdy nagle wpadła mu kropla jego własnego potu do ust. Minęło 20 sekund. - Dobra, trochę się pocę...

- Jesteś zdenerwowany Belkor. Coś ukrywasz przede mną. Tylko pytanie: Co. - zauważył Katarn. Minęło 50 sekund - Mów Belkor co ukrywasz?!

- Nic... Nic... - wypierał się Vangeus.

- Wychodzimy z nadprzesztrzeni! - raportował pilot. - Czekajcie. Cztery myśliwce i drednot nas namierzają. To flota Atronu! Atakują.

- Czekajcie o naszej wyprawie wiedziałem tylko ja, pilot i ty, sekretarzu. Tylko ty możesz być winny sekretarzu. Belkor!!! - wściekł się Katarn. Wyjął blaster. - Za swoją zdradę zapłacisz krwią!

- Nie!!! Nieeeee!!! - krzyczał Belkor. Płakał i darł się wniebogłosy - Litościiiii!!! Oni mnie zmuuuuusiliiiiii!!!! Okaż litość premierze!!!!

Nagle ostrzał wroga wstrząsnął statkiem. Katarnowi upadł pistolet. Broń chwycił Belkor i wycelował w premiera.

- Kto teraz zapłaci krwią? - spytał Vangeus i uśmiechnął się ironicznie.

- Ty!!! - krzyknął pilot i ogłuszył sekretarza. - Drednot nas namierzył, a my nie mamy działek obronnych. Czekaj. Ktoś ostrzelał flotę Atronu. To transportowiec Reva.

- Słuchaj premierze!! Radzę się wycofać wam. Tu generał Rev. - mówił oficer.

W tym czasie zniszczył drednot i myśliwce. Akcja Atronu się nie udała.

...

- Faxaaaaar!!!! Gdzie jesteś do ciężkiej cholery!??! - wrzeszczał Mechatronus. Miał dość nieudacznego Faxara. W duchu wiedział, że Faxar ma na koncie parę udanych projektów i akcji, ale od czasu Technakaru nie mógł wysłać żadnych maszyn do boju z powodu Kastetu. Dlatego jedyna armia, na której mógł polegać to sithowie lub tajne projekty Faxara, Watka, Founda lub tego durnia Kylena.

- Tu jestem mój panie. - Zameldował Faxar. - Mam nowy projekt o nazwie: Unieruchamiacz.


- Dobrze. Dobrze Faxar - Mechatronus się uśmiechnął. - Rozpocznij ten projekt!

...

Harbriger. Orbita planety Hane.

- Kapitanie Youngberg. Admirał Faxar przybędzie na nasz statek za cztery godziny. - zameldował porucznik Maat.

Trzy godziny później.

- Kapitanie. Jakieś statki wychodzą z nadprzestrzeni. - powiedział Maat

- Atron czy Republika? - zapytał się Kapitan

- Nie wiemy. - odparł podkomendny.

- Wyszli z nadprzestrzeni. To statek Admiralski Atronu. Podali nam poprawne kody. Statek ląduje w hangarze 5. - meldował Maat. - Co?

- O co chodzi żołnierzu? - pytał się Youngberg.

- Statek ostrzelał hangar. Mamy wyłom w osłonach. Kolejne statki wyszły z nadprzestrzeni i atakują nas. - raportował Vincento Flayx.

- Sir. Jednostki niedaleko mostka zostały rozbite. - meldował inny oficer.

Nagle na mostek wpadł oddział pod wodzą Jaya Makresuna. Wszyscy oficerowie zginęli poza Youngbergiem. Kapitan został postrzelony. Reaktor zostaje przeładowany. Jay Makresun i jego oddział uciekli. Statek dzieli się na pół i eskploduje. Flota Republiki uciekła. Faxar wchodzi do systemu i widzi kilka kawałków statku.

- Co? Gdzie Harbriger? - wrzeszczy poddenerwowany Faxar

- Statku nie ma. Tak samo projektu:Unieruchamiacz. - meldował jeden z oficerów.

Extraktor. Nieznana przestrzeń w galaktyce.

_ Więc zostali mi tylko Sithowie. Ciekawe czy Galverus ma coś dla mnie. - mówił Mechatronus. - Galverus!!!! Czy masz coś mi do pokazania?

- Tak Lordzie. Projekt:Kenta zakończony. - meldował Galverus. - Finn jest gotowy.

- Dobrze. Dobrze. Czyli Bàlor jest gotowy w 100 %? - dopytywał się Lord.

- Tak Sir. - odpowiedział Darth.

...

- Lord Mechatronus chce byście stworzyli drużynę i pomogli jednostkom Atronu w bitwach i ważnych misjach. - mówiła Wice-Lady Arachnid - Ja mam być waszą liderką.

- A kto ciebie wybrał? - powiedział ironicznie Grievous.

- Lord Mechatronus. Puszko śrubek. - odparła Arachnid.

- Aha. Opętany wrestler, Insektoidka, Cyborg, sith-najemnik i ja. Też mi drużyna. - kpił Darth Thaynenn. - A cóż to za misje na powierza? Kradzież Kastetu? Grievous by się rozpadł.

Poza światem fanonu

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki